Londyn w praktyce

10 października 2015

Dwa tygodnie temu  i nam udalo sie zrealizowac wyjazd na weekend - moze troche dluzszy weekend! Spedzilismy piec dni w Londynie, a teraz pragniemy podzielic sie z Wami wrazeniami i kilkoma wskazówkami.

Podrózujacy do Londynu czesto ostrzegani sa przed nieciekawa pogoda, która skutecznie potrafi zniechecic do zwiedzania. Podczas naszego wyjazdu wydarzyl sie cud. Cale piec dni swiecilo slonce, a temperatura w ciagu dnia wynosila okolo 15 stopni. Nie spadla ani jedna kropla deszczu. Niewyobrazalne - zwiedzac Londyn bez kaloszy i plaszcza!

Jestesmy jednak przekonani, ze w Londynie zakochac sie mozna nawet wtedy, kiedy pogoda nie dopisuje. O przepieknych i majestatycznych zabytkach mozna przeczytac wiele, ale zdecydowanie warto zobaczyc je na zywo.

My natomiast chcielibysmy podzielic sie kilkoma informacjami, które moga okazac sie przydatne dla planujacych podróz do Londynu.

Transfer z i na lotnisko

TerravisionPo zarezerwowaniu biletów warto zakupic on-line bilet na autobus, który przewiezie nas z lotniska do centrum. Mozna dojechac do niego takze pociagiem, ale ceny biletów sa o wiele drozsze. Bilet w jedna strone z lotniska Stansted mozna kupic juz za 6 funtów (np. Terravision, easyBus). Kupujac bilet na autobus nalezy oczywiscie pamietac o zapasie czasowym (punkt kontroli, oczekiwanie na bagaz). Jezeli nawet asekuracyjnie kupimy bilet na autobus odjezdzajacy planowo trzy godziny po naszym przylocie, mozemy zalapac sie na którykolwiek z jadacych wczesniej - pod warunkiem, ze bedzie dla nas miejsce. Pierwszenstwo maja bowiem osoby z biletem na dana godzine. Nam bez problemu udalo sie zmiescic do wczesniejszego autobusu. Kursuja mniej wiecej co pól godziny. Autobus zatrzymuje sie na kilku przystankach, a trase konczy na Victoria Station, gdzie od razu mozemy przesiasc sie na metro. Niektóre z autobusów koncza trase na Victoria Coach Station, chwile wczesniej zatrzymujac sie na Victoria Station, gdzie znajduje sie stacja metra. Warto zwrócic na to uwage.

Nocleg

Jako ze Londyn jest jednym z najpopularniejszych miejsc na swiecie, ceny noclegów sa bardzo wysokie, tym bardziej, jesli komus zalezy na noclegu w centrum. Jednak nie trzeba przeplacac. Mozna ze spokojem nocowac w hotelu blizej obrzezy miasta, jednak najlepiej sprawdzic, czy dojezdza tam metro. Z jednej z ostatnich stacji metra (Brixton) do centrum, dokladniej do Victoria Station, dojezdzalismy w zaledwie siedem minut. Warto wiec poszukac noclegu troche dalej od centrum i nie zrazac sie odlegloscia. Prawda jest jednak to, ze dzielnice na obrzezach staja sie po zmroku niebezpieczne. Recepcjonistka w hotelu od razu przy zameldowaniu powiedziala nam, abysmy starali sie wrócic do hotelu przed zmrokiem. Niemniej zdarzalo nam sie spacerowac po dzielnicy wieczorem i nie spotkalo nas nic nieprzyjemnego, nie widzielismy takze nic niepokojacego.

Przemieszczanie sie po Londynie

Oyster CardPrzy ladnej pogodzie najlepszym rozwiazaniem jest oczywiscie spacer! W innym wypadku warto zakupic na przyklad karte Oyster, z która bedziemy mogli korzystac z metra i autobusów. Mozna zakupic ja na przyklad w kasach na Victoria Station. Sama karta kosztuje 20 funtów (dodatkowo nalezy zaplacic 5 funtów kaucji, która otrzymuje sie po oddaniu karty, na przyklad przed powrotem do domu). Przy zakupie poprosilismy o naladowanie kazdej z kart na 25 funtów i wystarczylo nam to na czeste przemieszczanie sie przez piec dni. W razie czego karte doladowac mozna na przyklad w automatach na kazdej stacji metra. Z karty korzystamy wchodzac na stacje metra, "pod ziemia" mozemy przesiadac sie ile chcemy. Wychodzac z "podziemia" ponownie przechodzimy przez bramki z czytnikiem kart. Wprawdzie nie przejdziemy przez bramki inaczej niz po zblizeniu karty, jednak w razie czego, nie próbujmy ich omijac! Musimy dotknac karta czytnika ponownie, aby "zakonczyc" podróz i nie stracic pieniedzy na karcie. W autobusie karty uzywamy jednokrotnie, wsiadajac do niego. Wsiadamy przednimi drzwiami, obok kierowcy znajduje sie czytnik kart. Wychodzac z autobusu nie korzystamy z karty. 

Warto pamietac o tym, ze choc metrem dotrzemy w wybrane miejsce zdecydowanie szybciej, przejazd autobusem kosztuje mniej niz przejazd metrem, a kazdorazowa przesiadka na inny autobus skutkuje pobraniem z karty nastepnej oplaty - niezaleznie od tego, czy jedziemy jeden czy dziesiec przystanków. Pomocna przy planowaniu przemieszczania sie po Londynie jest strona Transport London. Na metro nie trzeba wlasciwie czekac wcale, autobusy takze kursuja bardzo czesto. Trzeba jednak dobrze skupic sie idac na przystanek i przeanalizowac, w która strone chcemy sie udac, bo ruch jest lewostronny! Mimo najwiekszych staran, nam raz zdarzyla sie pomylka. Uwazac trzeba takze przechodzac przez ulice, ale mozna skorzystac z napisów znajdujacych sie przy kazdym przejsciu, mówiacych o tym, w która strone nalezy spojrzec!

Rush hours

Rush HourGodziny szczytu to jedyny minus zwiazany z wycieczka do Londynu, który przychodzi nam do glowy (moze poza cenami). Trudno powiedziec, czy spowodowane jest to iloscia turystów, czy po prostu mieszkanców - mozna zapomniec o tym, by biec na autobus czy spotkanie. Spieszyc sie na chodniku po prostu sie nie da. Nie da sie nawet zatrzymac! Czulismy sie, jakbysmy plyneli z masa ludzi, bez mozliwosci wyprzedzenia kogokolwiek, przyspieszenia kroku, zawrócenia. To samo zjawisko mozna spotkac w korytarzach podziemnych na stacjach metra. Przypominamy sobie sytuacje, w której "wysypalismy sie" z metra razem z fala ludzi, z których akurat wszyscy szli dalej, aby sie przesiasc. Po wejsciu wraz z nimi do korytarza prowadzacego na inny peron, nie bylo mozliwosci odwrotu! Zastanawialismy sie, co by bylo, gdyby ktos cos upuscil, albo gorzej - zemdlal. Jezeli wiec ktos nie jest w stanie zniesc scisku i tloku, polecamy przesiadki na mniejszych stacjach lub wstrzymanie sie od podrózowania w godzinach szczytu! W autobusach takze bywa tloczno, ale nalezy pamietac o tym, ze maja one przeciez pietro. Jesli planujemy dluzsza podróz autobusem, najlepiej od razu zajac tam miejsce. W godzinach szczytu przemieszczanie sie autobusem nie jest tak problematyczne, jak na przyklad samochodem, na wiekszosci tras sa bowiem pasy przeznaczone tylko dla autobusów. 

Niewielu Polaków zna pewien prosty zwyczaj, który bardzo ulatwia zycie nie tylko w godzinach szczytu, a który na zachodzie zdaje sie byc oczywisty. Korzystajac ze schodów ruchomych nalezy pamietac o tym, ze stac nalezy po ich prawej stronie. Po lewej stronie musi znajdowac sie miejsce dla osób, które po schodach wchodza.

Nasze ulubione miejsca

Co wspominamy najlepiej? Na pewno spacery wzdluz Tamizy i po parku obok Palacu Buckingham (przy parku warto wypozyczyc rower) oraz kawe i ciasto w Hard Rock Cafe. W wielu miejscach spotkalismy pracujacych tam Polaków, którzy chetnie sluzyli rada. Londyn na pewno jest miejscem, które sie nie nudzi i jest w nim jeszcze wiele zakatków, których z racji innych zobowiazan nie mielismy okazji zobaczyc. Zdecydowanie jednak nalezy dobrze zaplanowac tego rodzaju wypad, by uniknac stresu, zaoszczedzic czas i pieniadze. Przy dobrej organizacji wycieczki nie zepsuje nawet pogoda!

Kategorie: Praktyczne porady Tags: Londyn